Margaret Atwood: "Opowieść podręcznej"

26 lutego  odbyło się kolejne spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki .Tematem spotkania była książka „Opowieść podręcznej” M. Atwood. Powieść wydana została w 1985 roku, po raz pierwszy zekranizowana w 1990, a niedawno przypomniana dzięki serialowi HBO GO. Choć jest trudna w odbiorze przez liczne retrospekcje, ciągłe pomieszanie przeszłości z teraźniejszością, to należy do tego gatunku lektur, której nie wolno odkładać, póki się jej nie skończy.

Akcja powieści toczy się w niedalekiej przyszłości w fikcyjnej Republice Gilead utworzonej na terenie USA przez fanatyków religijnych. Państwo zmaga się z problemem masowej bezpłodności kobiet, będącej skutkiem zanieczyszczenia środowiska i panującej za poprzedniej władzy swobody seksualnej (dostęp do antykoncepcji, aborcji). W związku z tym zostaje wprowadzona szczególna polityka seksualna, oparta na ścisłej kontroli prokreacji. Społeczeństwo, a dotyczy to głównie kobiet, zostaje podzielone na kasty (kolory ubrań symbolizują przynależność do danej grupy): Żony, Córki (te dwie najwyżej w hierarchii), Marty (służące), Ciotki (szkolą kolejne Podręczne), Podręczne (ich zadanie to rodzić dzieci), Niekobiety. Kobietom nie wolno pracować, mieć własnych pieniędzy, niczego, nie wolno im czytać. Mają wypełniać swoje role, do których zostały przeznaczone, modlić się, być pokorne, posłuszne i na każdym kroku okazywać, jakie są szczęśliwe. Muszą się pilnować, bo zewsząd patrzą „Oczy", na ulicach roi się od strażników, kraj jest w stanie wojny. Poza tym obowiązuje jedna państwowa religia, kary wymierza się pokazowo, a obecność na nich jest obowiązkowa.
Opowieść poznajemy z ust Fredy, tytułowej podręcznej, która imię tak inne podręczne ma nadane od imienia komendanta, w którego domu przebywa. Jej zadaniem jest urodzenie komendantowi i jego żonie dziecka. W tym celu co miesiąc odbywa się ceremonia zapłodnienia poprzedzona czytaniem fragmentu Biblii. Historia Fredy jest wstrząsająca, bo pamięta ona swoje całkiem niedawne życie, w którym miała męża, córeczkę, pracę, a przede wszystkim prawo decydowania o sobie i swoim życiu. Jednak tamtego życia już nie ma. Co więcej Freda nie wie, jaki jest los spotkał ich bliskich, nie wie nawet czy nadal żyją.

 

Książka wzbudziła wiele emocji wśród uczestniczek, ale także wywołała wiele tematów do dyskusji. Klubowiczki było podzielone jeśli chodzi o opinie negatywne i pozytywne dotyczące tej książki. Jedne twierdziły, że jest za brutalnie opisana, drugie, że przecież takie właśnie są czasem ludzkie losy i nie można ich inaczej opisać. Lektura Margaret Atwood daje do myślenia, stawia przed czytelnikiem wiele trudnych pytań. Książka warta przeczytania!

Kolejne spotkanie 25 marca 2020r. godz. 16.00 omawiać będziemy książkę " Białe róże z Petersburga" Joanna Jax. Zapraszamy !!!